Dobra zmiana w 12 CYTATACH Beaty Szydło. Wobec tych argumentów opozycja jest bezradna

/ Kancelaria Premiera

redakcja

Kontakt z autorem

Prezes Prawa i Sprawiedliwości oraz pani premier na półmetku kadencji mówili o dokonaniach i wyzwaniach na kolejne dwa lata. Beata Szydło bardzo dokładnie wyjaśniła, na czym polega fenomen wysokich notowań PiS, wobec których totalna opozycja jest totalnie bezradna.

Rodzina 500 plus i wiek emerytalny

"Ten zrównoważony rozwój, to żeby każdy poczuł się w Polsce, jak u siebie domu i mógł realizować swoje marzenia, to była podstawa wyjścia do napisania wielu projektów, wielu programów. Przywrócenie polskim rodzinom godnego życia. Przywrócenie polskiej gospodarce możliwości konkurowania, oddanie Polakom możliwości decydowania o własnych sprawach. Zapowiedzieliśmy, że przywrócimy poprzedni wiek emerytalny i to stało się faktem" 

Bezpieczeństwo militarne

"Dzisiaj możemy ze spokojem powiedzieć, że NATO jest w Polsce obecne, że wschodnia flanka jest zabezpieczana i że możemy pod tym względem mówić o sukcesie, co nie oznacza oczywiście, że mamy i możemy pozwolić sobie na to, by dzisiaj już mówić o bezpieczeństwie, że to wszystko zostało zrobione, wręcz odwrotnie"

Terroryzm

"To, że Polska dzisiaj jest krajem postrzeganym również w Europie, jako państwo wolne od terroryzmu, to jest również nasze zobowiązanie i deklaracja premiera Jarosława Kaczyńskiego. Wtedy, kiedy rząd PO podjął decyzję, ówczesna premier Kopacz podjęła decyzję, aby zgodzić się na przyjmowanie do Polski migrantów, czyli wpisać się w błędną politykę migracyjną UE - wtedy premier Jarosław Kaczyński powiedział, że my będziemy postępować inaczej, będziemy pomagać, prowadzić intensywną pomoc humanitarną".

Polityka migracyjna

"Zasługą i sukcesem polskiego rządu jest to, że myślenie o polityce migracyjnej w UE jest dziś zupełnie inne. Wygraliśmy ten spór; będziemy konsekwentnie pokazywać jak ta polityka powinna być prowadzona by Europejczycy czuli się bezpiecznie". 

Zbrojeniówka

"Te zmiany, które następują w polskiej armii, jej wzmocnienie, również i kładzenie nacisku na to, żeby polski przemysł zbrojeniowy produkował wyposażenie dla polskiej armii, to są przełomowe decyzje i to się również już dzieje".

Reforma edukacji

"To była ta reforma, która budziła wiele emocji, a nasi krytycy mówili, że się nie powiedzie. Ja dzisiaj mogę powiedzieć, że się powiodła, że z sukcesem wprowadziliśmy ją w życie"

Koniec z odbieraniem dzieci

"Rodziny dziś są bezpieczne nawet jeżeli mają gorszą sytuację materialną. Jeżeli są szczęśliwą i kochającą się rodziną, to nikt im dzieci nie odbierze".

Finanse

"Nie byłoby rozwoju, gdyby nie stabilna sytuacja finansowa. Dzięki mądrej polityce ministerstwa finansów dochody są realizowane wzorowo".

Energetyka

"Polska energetyka będzie bezpieczna, bo będzie oparta o surowiec, który mamy i który będziemy w kolejnych latach doinwestowywali, tak żeby ta gałąź gospodarki była konkurencyjna, nowoczesna i żeby również nie szkodziła środowisku"

Mieszkanie Plus

"Ten program zaczyna rzeczywiście ruszać i to jest wielkie wyzwanie na drugą część naszej kadencji (..), żeby polskie rodziny stać było na to, by swoje mieszkanie posiadać"

Sukcesy w zabezpieczaniu wielkich imprez

"Ogromny sukces odniósł minister Mariusz Błaszczak, który doprowadził do tego, że dzisiaj możemy powiedzieć, iż polskie służby, polska policja jest modernizowana i jest jedną z najlepiej działających służb".

Błędy? Zostaną wyciągnięte wnioski

"Z błędów staramy się wyciągać wnioski, będziemy starali się poprawić to, co do tej pory być może nie funkcjonowało tak, jak powinno."

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Bodnar nawołuje do protestów? „Obrońca…

Bodnar nawołuje do protestów? „Obrońca…

"Bestialski, tchórzliwy atak w Egipcie…

"Bestialski, tchórzliwy atak w Egipcie…

Byłemu komendantowi MO grozi 10 lat…

Byłemu komendantowi MO grozi 10 lat…

Lekarka propagowała aborcję. Jest wyrok

Lekarka propagowała aborcję. Jest wyrok

Konflikt na szczytach „władzy” w…

Konflikt na szczytach „władzy” w…

Politolog o klapie opozycji. „Wszystkie uliczne protesty doprowadziły do porażek"

/ twitter.com/KOW_z_KOD

- Momentami trudno się już zorientować kiedy i w jakiej sprawie opozycja protestuje, który z tych protestów jest naprawdę ważny, kiedy dotyczy spraw fundamentalnych, a który jest rutyną, dotyczącą spraw pobocznych? W każdej sprawie opozycja używa podobnego języka, trudno sobie wyobrazić, żeby permanentnie można było utrzymywać zainteresowanie potencjalnych uczestników tą samą dozą emocji, tym samym zbiorem argumentów - powiedział dzisiaj w rozmowie z portalem niezalezna.pl politolog, prof. Rafał Chwedoruk.

I podkreśla, że bardzo trudno będzie animatorom takich demonstracji, powtórzyć frekwencję z pierwszych protestów opozycji w 2016 roku.

- Po pierwsze – żeby przyciągnąć uwagę, trzeba być innowacyjnym, trzeba cały czas zaskakiwać. Bardzo często spadek atrakcyjności ogranicza liczebność.

- Po drugie – poza tymi, którzy mogą sobie pozwolić na permanentne uczestnictwo w protestach, innych jest niewielu, chociażby przez tryb życia. Stąd latem czy późną wiosną łatwiej jest dołączyć do stałych protestujących.

- Po trzecie – tematyka dzisiejszego protestu jest dość abstrakcyjna i trudno zrozumiała, podobnie, jak to było w przypadku protestów ws. Trybunału Konstytucyjnego.

- Po czwarte – większość obywateli wskazuje na konieczność reformy sądownictwa. Tych, którzy są przeciwko reformie jako takiej jest niewielu, na co wskazują chociażby kolejne sondaże – wyliczył politolog.

Zdaniem naszego rozmówcy "można powiedzieć, że protesty, które organizowała opozycja – poza nielicznymi, udanymi dla niej przypadkami – w sensie społecznym przyciągały tych samych – mieszkających w wielkich miastach przedstawicieli klasy średniej, w mniejszych miejscowościach – z reguły miały charakter bardzo symboliczny, czasami było widać, że byli w nie zaangażowani lokalni działacze partyjni".

Pamiętajmy też o tym, że w protestach, jako elemencie polityki, organizatorzy też są rozliczani z wyników. Tutaj często głosuje się nogami – protestujący po prostu nie przychodzą – wskazał.

Jak słusznie zauważył politolog "wszystkie, dotychczasowe uliczne protesty doprowadziły do porażek – albo ustawy i tak weszły w życie, albo sondażowe zmiany poparcia utwierdzały tylko rządzących w obranej drodze".

Nawet po prezydenckich wetach, notowania PiS – na przełomie lata i jesieni – zaczęły rosnąć. Bez względu na to, czy zobaczymy dziś 300 osób, 3. tys., czy 5 tys. osób – nie będzie to miało już takiej siły oddziaływania – mówił.

Politolog podkreślił, że "to, co wydaje mi się najważniejszym argumentem – momentami trudno się już zorientować kiedy i w jakiej sprawie opozycja protestuje, który z tych protestów jest naprawdę ważny, kiedy dotyczy spraw fundamentalnych, a który jest rutyną, dotyczącą spraw pobocznych?"

W każdej sprawie opozycja używa podobnego języka, trudno sobie wyobrazić, żeby permanentnie można było utrzymywać zainteresowanie potencjalnych uczestników tą samą dozą emocji, tym samym zbiorem argumentów – dodał.

Z dzisiejszej perspektywy wydaje mi się nieprzypadkowe, że kiedy powstał KOD – a powstał bardzo szybko po zwycięstwie PiS – Jarosław Kaczyński bezpośrednio odniósł się do nich w jednym ze swoich wystąpień, co – moim zdaniem – sugerowało, że bardzo chętnie będzie widział tego typu organizacje i tego typu protesty. Jeśli tak, to ta diagnoza była trafna – ocenił profesor.

W opinii prof. Chwedoruka "KOD i tzw. Obywatele RP będą trwać dopóki będzie zainteresowanie ze strony części elit opozycyjnych".

Za tym wszystkim, wydaje mi się, kryje się też walka o przywództwo w opozycji – nie tylko te personalne, ale i kierunek działania oraz o to, kto i jak ma tworzyć główny podmiot opozycji. Po serii klęsk PO – w wyborach prezydenckich i parlamentarnych – wiele środowisk, które wspierało tę partię, poczuło wiatr w żagle. Wydawało im się, że wejdą w miejsce PO Ewy Kopacz i one były najbardziej zainteresowane eskalacją tych protestów. Drugim środowiskiem, które bardzo szybko do tego dołączyło, byli stronnicy Donalda Tuska – wiedzieli, że przejęcie kierownictwa w PO przez ich oponentów, będzie dla nich hiobową wieścią i muszą dążyć do stworzenia szerszej opozycji, a osoby spoza partii – tak jak Donald Tusk – będą miały bardzo dużo do powiedzenia nieformalnymi wpływami. To wszystko spowodowało, że opozycja nie mogła reagować elastycznie – zauważył.

Zdaniem naszego rozmówcy "być może – chociaż nie jest pewne – krytycznym momentem będą wybory samorządowe".

Strategia „ulica i zagranica” nie tylko nie przyniosła strat PiS-owi, ale jeszcze go umocniła. Opozycja na pewno się tego nie spodziewała. Kiedy przyjdzie czas kampanii wyborczej okaże się, że liczą się tradycyjne, twarde atuty, a nie tylko zdolność mobilizowania co kilka tygodniu ludzi do protestowania. W takich sytuacjach okazuje się, że król protestów jest nagi – zaznaczył politolog.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl