Smoleńscy kłamcy obnażeni! Telewizja Republika publikuje kolejne stenogramy komisji Millera

Udostępnij

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

TV Republika opublikowała kolejne stenogramy z posiedzeń Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pod przewodnictwem Jerzego Millera, ministra spraw wewnętrznych i administracji w latach rządów Donalda Tuska. Stanowią one dowód, że rządowi "specjaliści" przypisywali głosy z rejestratora lotów różnym osobom całkowicie dowolnie, nie opierając się na żadnych dowodach.

No i właśnie i tutaj jest kolejne pytanie, czy dyrektor protokołu [Mariusz Kazana] był zidentyfikowany? - pyta jeden z ekspertów komisji Millera.

Na to pada odpowiedź

Chwileczkę, można? Więc jest sytuacja jak o ile dowódca w ogóle nie został zidentyfikowany, jest i występuje jako głos, który nie wiadomo do kogo należy, o tyle wypowiedzi Dyrektora Protokołu, zostały zidentyfikowane jako jedna osoba, są oznaczone X, czyli to jest na pewno ta sama osoba, ale niezidentyfikowana, znaczy nie wiadomo, kto to jest. Natomiast w przypadku wypowiedzi, które przypuszczalnie wygłasza dowódca, to nie jest w ekspertyzie CLK powiedziane, czy to jest na pewno jedna osoba, czy to nie jest np. dalszy ciąg wypowiedzi kogoś z załogi, także jest jeszcze bardziej skomplikowana sytuacja.

Ktoś inny dopowiada na to:

Oczywiście, ale po to pracujemy, żeby umieć z tych ekspertyz i z tych naszych materiałów, które mamy przeprowadzić analizę, wyciągnąć wnioski i Komisja może napisać, że prawdopodobnie lub wysoce prawdopodobne jest, że to jest tak lub inaczej.  

Innym przykładem na to, jak "rzetelnie" komisja Millera rozpoznawała głosy, jest następujący fragment:

Tutaj, jeżeli przepraszam, że Ci w słowo wejdę, jeżeli chodzi o gen. Błasika śp., no to mamy, nie opierając się absolutnie na raporcie MAK, w materiałach które tam zostały zebrane, naszym tłumaczem jest człowiek, który rozpoznał głos generała Błasika i to też jest element, który nas upewnia w tej fazie, nie? W tym, w tym momencie, kiedy mówimy o kabinie i o tych ostatnich sekundach. Także tutaj mamy, jakby wzmocnienie, a jeżeli chodzi o Dyrektora Kazanę śp. też, no i zwracają się do niego Panie dyrektorze, to też jest jakaś wskazówka, która może nas w tym kierunku, jakby popychać, więc tutaj ja myślę, że jesteśmy po bezpiecznej stronie.  

Bardzo ważna jest też ta wypowiedź:

Jeżeli można jeszcze? Do tej naszej hipotezy przyjętej chyba w ubiegłym tygodniu, że ten głos w tle, to jest głos gen. Błasika. Chodzi o te właśnie potwierdzenie niby wysokości, mam rozumieć, tak? Równie dobrze, może być to głos, tak mnie się wydaje, któregoś z pilotów, bo jest taka też zasada, że powiela się, jakby mówię, dubluje się wysokość podawaną przez nawigatora. Jeżeli nie jest przycisk, mówię przyciskane na SPU, to równie dobrze może być to właśnie głos, któregoś z tych pilotów. Ja tylko tak mówię, sugeruję. Bo do czego, do czego zmierzam, bo brakuje mi pewnej konsekwencji 100-200 przypuśćmy jest potwierdzenie tej wysokości, dochodzi do wysokości, gdzie już powinno być odejście, raz pada od jednego pilota, od drugiego i wtedy przy tej hipotezie gen. Błasik, tak jak by akceptował zejście poniżej, to uważam, że tak trochę dla mnie dziwne. 

Telewizja Republika ujawniła w poniedziałek inne fragmenty z posiedzenia Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Rozmowa pochodzi z 19 maja 2011 r. Dotyczy ona sposobu ustalania przez komisję rzekomej obecności gen. Andrzeja Błasika w kokpicie Tu-154 tuż przed katastrofą smoleńską.

W opublikowanym w poniedziałek stenogramie czytamy:

"Materiały z CLK wskazują na nieustaloną osobę. My wszyscy, my wiemy, albo generalnie w przestrzeni medialnej, wiadomo kto tam był na podstawie analiz tych tras licznych, wiadomo kto tam był. Natomiast ja bym tutaj zaproponował, w historii lotu byśmy napisali — osoba spoza załogi, a w analizie byśmy napisali, że to był, zdaniem Komisji na podstawie zebranych dowodów, był Pan Generał Dowódca Sił Powietrznych. Oczywiście nie nazwiska, żadnych nazwisk itd., ale… Pan Generał. Pasuje to?".

"Nie widzę sprzeciwu" - dodano.

W kolejnych wpisach w stenogranie czytamy:

"Ja wiem, ale czemu tu pisać, że osoba spoza załogi, jeżeli tu w opisie, jeżeli napiszemy, że jest to Dowódca Sił Powietrznych, to te klocki bardziej będą pasowały do siebie".

Źródło: telewizjarepublika.pl, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Polityk mówi, jak było: To Tusk ucinał sobie pogawędki z Putinem w Sopocie i mówił o "naszym człowieku w Moskwie"

Donald Tusk / fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Nie milkną komentarze dotycząca skandalicznego tweeta, który wczoraj zamieścił przewodniczący Rady Europejskiej, Donald Tusk. Przyrównał on w nim prowadzoną przez Prawo i Sprawiedliwość politykę do polityki... Władimira Putina. Tymczasem Maciej Wąsik, zastępca ministra-koordynatora służb specjalnych przypomniał w Telewizji Republika, jak wyglądały w przeszłości relację między Putinem a Tuskiem.

"Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie"

- takiej treści wpis zamieścił wczoraj rano na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Tweet wywołał lawinę komentarzy ze strony polityków oraz publicystów. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Za te słowa Tusk powinien odpowiedzieć! Brutalny atak na polski rząd

Szef MON, Antoni Macierewicz, powiedział dziś wprost, że wpis Tuska to jawne nawoływanie do działań wymierzonych w suwerenność i bezpieczeństwo Polski.

CZYTAJ WIĘCEJ: Szef MON jednoznacznie o Tusku: Na usta ciśnie się słowo "Targowica".

Na antenie Telewizji Republika Maciej Wąsik, sekretarz stanu w KPRM  i zastępca ministra-koordynatora służb specjalnych przypomniał, jak w przeszłości wyglądały relację Donalda Tuska z prezydentem Rosji. 

- Tusk porównał koncepcję polityczną PiS-u do agresywnej polityki Putina, w związku z czym „w Polsce nie można spokojnie spać”. Tu trzeba nakreślić szeroki kontekst tego wpisu. Warto przypomnieć, że to Donald Tusk mówił o Putinie "nasz człowiek w Moskwie", to Donald Tusk spacerował z Putinem po molo w Sopocie i ucinał sobie pogaduszki, dotychczas nie wiadomo na jaki temat, to w końcu Donald Tusk oddało po 10 IV 2010 r. śledztwo smoleńskie Rosjanom, postępując zupełnie odwrotnie do polskiego interesu narodowego

- mówił Wąsik.

- Donald Tusk uciekł potem do Brukseli i wydawałoby się, że tam trochę ucichnie, wydawałoby się, że skorzysta z okazji, żeby milczeć, ale on jest mistrzem wciskania kija w mrowisko

- dodał sekretarz stanu.

W zdecydowany sposób wpis Donalda Tuska skomentował dziś również Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji.

- Dla mnie jest jednoznaczne, że mamy do czynienia z nadużyciem(...) to jest próba zaszkodzenia Polsce, tego rodzaju kłamstwa, tego rodzaju informacje są próbą zaszkodzenia Polsce

 - powiedział Błaszczak na antenie Polsat News. W jego ocenie to, co napisał szef Rady Europejskiej to wyraz jego frustracji, bo - jak zaznaczył - to za jego kadencji doszło do Brexitu i kryzysu migracyjnego.

- Jest bezradny, propozycje, które składa Donald Tusk, nijak się mają do rzeczywistości (...) jego misja w Europie, kończy się porażką

 - dodał szef MSWiA.

Źródło: Telewizja Republika, PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl